wakacje-Debki

Wielkimi krokami zbliża się długi weekend i wakacje. Czas zacząć planować kolejny wypoczynek.

Dlatego postanowiłam trochę powspominać i może Was zainspirować. Kiedy Hela miała 4 miesiące pojechaliśmy na tydzień nad polskie morze. Nie żałuję tej decyzji, a wręcz przeciwnie, polecam tym, którzy mają obawy.

Zdecydowaliśmy się na urlop na początku września. Przede wszystkim dlatego, że to już koniec sezonu i nie ma dzikich tłumów. Ponadto temperatura we wrześniu jest już trochę niższa niż w szycie lata, choć nam udało się nawet włożyć kostiumy kąpielowe!

Polecam wyjazd z takim maluszkiem, bo takie dziecko jeszcze dużo śpi. Nasza podróż autostradą do Dębek trwała około 4,5 godziny, które Hela przespała. Na taki wyjazd polecam zaopatrzyć się w  chustę lub nosidło. Po plaży nie ma co tarabanić się z wózkiem, nawet tym z super dużymi kołami. Co jeszcze warto ze sobą zabrać planując wyjazd z małym dzieckiem nad morze?

Poniżej must have na plażing z niemowlakiem:
  • parawan, (często jest w ofercie hotelu, lub kwatery)
  • namiot muszelka,
  • kapelusik z rondem, który chroni od słońca
  • mokre chusteczki
  • sól fizjologiczna i gaziki jałowe (piasek jest naprawdę wszędzie!)
  • lekki kocyk
  • szumisia możecie zostawić domu, bo fale robią swoje

debki-woda

Jeżeli wybieracie dwupoziomową kwaterę warto pomyśleć również o elektrycznej niani. Natomiast jeżeli nie planujecie jej więcej używać można spokojnie zastąpić ją aplikacją.

W tym roku również chcielibyśmy zobaczyć polskie morze, ale niewątpliwie zostanie to opisane w nowym poście, gdyż wyjazd z roczniakiem to już zupełnie inna bajka.

hela-debki

4 thoughts on “Wakacje nad morzem z niemowlakiem, czyli Hela w Dębkach!”

  1. ja od kiedy mam chustę Luna Dream nie rozstaję się z nią wcale. i na wakacjach nad wodą ale i codziennie gdy idę na zwykłe zakupy, czy cokolwiek załatwić a już na pewno na spacery

  2. 4,5h jazdy to sporo dla takiego maluszka, zwłaszcza bez przerwy…
    My byliśmy z noworodkiem na wakacjach (startowaliśmy ostatniego dnia 3 tygodnia) na mazurach i też sobie chwalimy – ptaki i świeże powietrze…

Leave a Reply