dziecko na piersi

Smoczek jak wiele innych dziecięcych gadżetów ma swoich przeciwników jak i zwolenników.

Kiedy Hela przyszła na świat obiecałam sobie, że nie podam jej smoczka. Bałam się jak to wpłynie na przystawianie do piersi, jak będzie wyglądał w przyszłości jej zgryz i jak trudno będzie ją od tego odzwyczaić.

Życie jednak często weryfikuje nasze twarde postanowienia. Po około dwóch tygodniach od narodzin Heli miałam pierwszy kryzys. Ciągłe wiszenie na piersi, jej płacz i trudności w zasypianiu. Złamałam się i podałam smoczek. Czy to oznacza, że jestem złą matką? Czy Hela będzie mieć o to do mnie pretensje?

Tego nie wiem. Nie oceniam innych matek, nie chcę też, żeby oceniano mnie. Często czytam na grupach jak inne matki krytykują się wzajemnie, a smoczek to zło! Każdy ma prawo do własnego zdania, ale powinniśmy też szanować siebie nawzajem!

Ja to „zło” podałam. Wiem, że u każdego dziecka to sprawa bardzo indywidualna, ale u nas podanie smoczka nie zaburzyło laktacji i zupełnie na nią nie wpłynęło. Ale wiem, że nie zawsze może tak być. Wcześniej Hela bardzo dużo ciumkała smoczka. Od kilku miesięcy używamy go tylko i wyłącznie do zasypiania. Hela jest jeszcze mała, ale powoli chcę ją również oduczyć tego przyzwyczajenia. Oczywiście nic na siłę i nie wszystko naraz, ale stopniowo myślę, że damy radę.

Czy podać dziecku na piersi smoczek? Sądzę, że każda mama wie co jest najlepsze dla jej dziecka i nie wolno krytykować jej wyborów.

czy podac dziecku na piersi smoczek

Drogie Mamy jakie macie doświadczenia ze smoczkiem? A może macie jakieś sprawdzone sposoby na odzwyczajenie dziecka od smoczka? Zachęcam do dzielenia się swoimi opiniami w komentarzu.

4 thoughts on “Czy podać dziecku na piersi smoczek, czyli Heli ciumkanie!”

  1. Mój średni syn sam oddał smoczek na prośbę taty. Zawsze gdy zasypial musiał go mieć. Pewnego dnia. (syn miał 10miasiecy) podczas usypiania tata poprosił porostu aby oddał mu smoka bo jest „blee”. Mały pomyślał chwilę i porostu oddał go tacie. Tak się zakończyła nasza przygoda ze smokiem.

  2. Ja podałam smoczek, moja koleżanka nie chciała – za to jej córka sama znalazła palec i zaczęła go ssać. 5 lat później, u nas po smoczku nie zostało nawet dalekie wspomnienie, odzwyczailiśmy ją od niego ponad 3 lata temu, a u koleżanki dziewczynka dalej chodzi z palcem w buzi – ciężej odzwyczaić od ssania czegoś co jest na stałe przymocowane do ręki. W moim przypadku smoczek się bardzo sprawdził.

Leave a Reply