jak-wybrac-krzeselko-do-karmienia-czyli-heli-fotele
Rozszerzenie diety nie tylko jedzenie, ale także cała otoczka w skład której wchodzą sztućce, miseczki, talerzyki, śliniaki i w końcu krzesełko do karmienia. Dziś kilka słów o tym ostatnim!

 Jak już kilka razy pisałam rozszerzanie diety Heli zbiegło się u nas w czasie z wyjazdem do Rzymu. Ze względu na to, że był to bardzo spontaniczny wyjazd niektóre elementy związane ze smakowaniem nowych rzeczy przez Helę były organizowanie delikatnie mówiąc – na wariackich papierach. O ile skrupulatnie zbierałam pierwsze warzywa z ogródka od kogo się tylko dało (mama, sąsiadka mamy, synowa sąsiadki!) o tyle krzesełko do karmienia przyjechało pierwsze lepsze. Jak się okazało to był duży błąd.  Nie mając czasu kupiliśmy używane, składane krzesełko znanej firmy. Zależało mi jedynie na regulowanym oparciu, bo Hela jeszcze nie siedziała. (Po czym usiadła następnego dnia po powrocie z Włoch!) Zielony fotelik tak szybko jak się pojawił u nas w domu, tak szybko również znikł.

Jakie były jego plusy? Na pewno, że był lekki i się składał.

Jakie były jego minusy? Długo by wymieniać, ale najważniejsze z nich to brak możliwości dużego pochylenia do tyłu, brak możliwości ustawienia oparcia w pionie, brak antypoślizgów, brak kółek. Generalnie oparcie mimo 3- stopniowej regulacji było cały cas lekko pochylone i Hela siedziała w nim krzywo. Widać było, że to nie jest dla niej komfortowa pozycja.

Po długich poszukiwaniach, recenzjach w Internecie i wśród znajomych zdecydowaliśmy się na zakup drewnianego krzesełka ChildHome Lambda II. Co zadecydowało o tym wyborze? Przede wszystkim fakt, że Hela siedzi na nim prosto, nie garbi się. Mieliśmy możliwość przetestowania tego krzesełka i od razu wiedzieliśmy, że chcemy w nie zainwestować.

jak-wybrac-krzeselko-do-karmienia-czyli-heli-fotele

Dlaczego warto wydać te kilkaset złotych więcej? Pominę fakt, że dziecko może w nim siedzieć zarówno samodzielnie i jeść na dołączonym stoliczku jak i jeść ze wszystkimi przy stole oraz to, że jego design pasuje do każdego, nowoczesnego mieszkania, a kolorystyka jest naprawdę spora. Punktem, który przeważył decyzję o zakupie była informacja, że krzesełko rośnie wraz z dzieckiem. Siedzisko i podnóżek są regulowane i można je dostosować do wieku i wzrostu dziecka bez użycia żadnych narzędzi. Dodatkowo Lambda udźwignie ciężar do 85 kilogramów. Czyli spokojnie może z niego korzystać dorosła osoba. Lambda to inwestycja na dobrych kilka lat co w małym mieszkaniu przy takich małych rozmiarach jakie ma to krzesełko jest naprawdę ważne.

Oczywiście mogliśmy zdecydować się na super tanie i bardzo popularne krzesełko do karmienia ze szwedzkiej sieciówki i wcale nie neguje jego zalet. Wręcz przeciwnie, Hela często z niego korzysta w licznych restauracjach, kawiarniach, czy u znajomych. Jednak fakt, że Helenka będzie mogła z niego korzystać jeszcze w szkole, oraz nowoczesny, a zarazem prosty design przemówił za belgijskim drewnem.

Jeżeli macie swoje doświadczenia z krzesełkami do karmienia zapraszam do dzielenia się w komentarzach.

*Uwaga! To nie jest wpis sponsorowany.

2 thoughts on “Jakie krzesełko do karmienia wybrać, czyli Heli fotele!”

    1. Nie krzesełko się nie składa. Jak się zdemontuję tackę Hela może na nie sama wchodzić i siedzieć na przykład przy stole. Z tacką może być trochę cieżko i raczej mało bezpiecznie aby dziecko samo wchodziło lub wychodziło.

Dodaj komentarz