jak-zaangazowac-mezczyzne-do-pomocy-w-domu-czyli-heli-mamy-sposobNie każda kobieta ma to szczęście, że jej facet pomaga we wszystkim w domu. Niektóre z nas muszą nie tylko zajmować się domem na full etat, ale także pracować zawodowo. Czy można to jakoś zmienić? Kto za to odpowiada? Mam na to swoją teorię i postaram się udowodnić, że to my kobiety jesteśmy same sobie winne!

Pokolenie naszych mam wychowało swoich synów według określonego wzorca. Mężczyzna ma zarabiać na rodzinę, a kobieta ma zajmować się domem i wychowywać dzieci. Niestety te czasy już dawno minęły. Nie każda z nas może sobie pozwolić na 3 lata bezpłatnego urlopu wychowawczego. Ba! Nie każda z nas może sobie pozwolić na roczny płatny w 80% urlop macierzyński. Wracamy więc do pracy, a mimo wszystko obowiązki domowe zostają na naszej głowie. Do tego trzeba jeszcze ugotować i zająć się dziećmi. Jakiś czas temu napisałam tekst skierowany do mężczyzn, o tym co kobieta robi w domu z dzieckiem. Tym razem apeluję jednak nie do panów, a do ich żon, partnerek, konkubin i przyjaciółek.

Tak drogie panie, bo o ile matki Waszych mężczyzn miały ogromy wpływ na to, czy Wasz facet pomaga teraz w domu, czy nie, o tyle Wy same także możecie coś w tym kierunku zrobić. Bo czy nie jest tak, że po prostu wolicie pewne rzeczy zrobić same?

Daj, ja wykąpię dzieci, bo im źle umyjesz głowę.

Zostaw, ja to uprasuję, bo źle poskładasz.

Nie rusz tych ubranek, bo nie wiesz gdzie leżą.

Ja poskładam skarpetki, bo potem będzie bałagan.

Zrobię sama zakupy, bo nie wiesz co i ile kupić.

Pójdę sama do Biedry, bo nie mam czasu robić Ci listy.

Brzmi znajomo? A gdyby tak przestać krytykować mężczyznę, pozwolić mu zrobić to po swojemu, a potem pochwalić? Pewnie, że my matki mamy w głowie myśl, że same zrobimy to lepiej, dokładniej, szybciej. Jednak facet też ma prawo wykazać się na domowym podwórku. Co z tego, że założy córce rajstopy tyłem na przód? Co z tego, że zawiąże synowi odwrotnie sznurówki? Co z tego, że na śniadanie zamiast eko jogurtu z dwiema łyżkami amarantusa zrobi dzieciom płatki na mleku? Dajmy mężczyznom  pole do wykazania się. Krytyka tylko pogorszy sprawę. Zamiast tego warto powiedzieć – Dziękuję, że mi pomogłeś. Fajnie Ci to wyszło.

Może za którymś razem, kiedy nie będziemy ich we wszystkim wyręczać zauważą, który serek ma najlepszy skład, gdzie leżą body z długim rękawem i co dzieci lubią jeść, żeby było smacznie i zdrowo.

To tyle z mojej strony! Jestem ciekawa, czy zgadzacie się z moją teorią lub czy jesteście jej zupełnie przeciwni. Czekam na komentarze obu płci!

5 thoughts on “Jak zaangażować mężczyznę do pomocy w domu, czyli Heli mamy sposób!”

  1. Mój mężczyzna robi wszystko. Nie przesadzam. Razem pracujemy i razem prowadzimy dom. Uzupełniany się. On gotuje, sprząta, prasuje swoje ciuchy a gdy trzeba to i swoich trzech kobiet 🙂 sukienki, pierze, robi zakupy spożywcze, nawet ciuchy i buty dzieciom kupuje lepsze niż ja, kapie dzieci, robi im śniadania. Nawet sałatkę zrobi szybciej niż ja. On robi wszystko, a nawet więcej bo i naprawi to co się zepsuje, a nawet z dziećmi obkleji pudełko drobnymi muszelkami. Ja robię to samo prócz naprawiania i spr. Elektonicznych. Mam Skarb. Pozdrawiam

  2. Świetny artykuł 🙂 🙂 🙂 Ja swojego męża nigdy nie krytykuje gdy mi pomaga – jestem wtedy w siódmym niebie, a on robi to znakomicie 🙂 🙂 🙂

Dodaj komentarz