jak-przygotowac-dziecko-na-rodzenstwo-czyli-hela-i-henioPojawienie się drugiego dziecka w domu to nie tylko zmiany dla rodziców, ale także dla pierworodnego lub pierworodnej. Jak przygotować dziecko na rodzeństwo? Oto jak to wyglądało w naszym przypadku.

 Kiedy dowiedziałam się, że jestem w drugiej ciąży Hela miała nieco ponad rok. Wówczas szykowaliśmy się na nasze wspólne wakacje w Portugalii, więc zanim powiedziałam Heli o rodzeństwie minęło trochę czasu. Pamiętam, że pierwszy raz wspomniałam jej o dzidziusiu po wizycie u ginekologa. Od tamtej pory praktycznie codziennie uświadamiałam ją, że w moim brzuchu mieszka dzidzia. Po każdej wizycie USG pokazywałam jej zdjęcia. Na połówkowym USG byliśmy wszyscy razem i ku naszemu zaskoczeniu udało się je przeprowadzić bez zbędnych zakłóceń ze strony Heli. Wraz z biegiem czasu kiedy brzuszek stawał się coraz większy Hela sama zaczynała się nim interesować. Nie przestawałam jej opowiadać o dzidzi, aż sama zaczęła tak nazywać rosnący brzuszek. Muszę przyznać, że to ona w większości go głaskała, całowała i mówiła do niego po swojemu. W drugiej ciąży niestety nie ma się już tyle czasu na „opiekę” nad brzuszkiem. Hela natomiast świetnie dawała sobie z tym radę.

Kiedy dowiedzieliśmy się kto mieszka w moim brzuchu od razu powiedzieliśmy o tym Heli. W miarę możliwości starałam się również angażować ją w wyborze i doposażeniu wyprawki dla synka. Pozwalałam na zabawę jego kocykiem, czy ręcznikiem. Razem układałyśmy ubranka. Ok. Trochę przekolorowałam. To ja je układałam po tym jak Hela próbowała założyć je na siebie!

Przed porodem tłumaczyłam Heli, że niedługo mamy nie będzie przez kilka dni. Wyjaśniłam jej, że kiedy wrócę to dzidzi już nie będzie w brzuszku, tylko będzie spać w łóżeczku. Mówiłam jej, że zostanie z tatą i babcią, a ja pójdę do szpitala po dzidzię. Hela świetnie zniosła to nasze pierwsze, tak długie rozstanie. To ja bardziej przeżywałam to, że nie będę widzieć córki przez 3 dni niż ona sama. Jeszcze podczas pobytu w szpitalu wysyłałam jej zdjęcia braciszka, a babcia tłumaczyła jej, że za kilka dni dzidzia i mama będą w domu. W tym czasie Hela razem z tatą przygotowali łóżeczko dla Henia. Myślę, że to również miało duże znaczenie, bo wcześniej to było miejsce zabawy dla Helenki.

Henio i Świnka Peppa.

Po jednym ze spotkań w naszym ulubionym klubiku „Mama wśród Mieściu” dowiedziałam się, że jest taki zwyczaj, aby nowe dziecko w rodzinie przyniosło temu starszemu prezent. Z racji tego, że jedną z ulubionym bajek Heli jest ta o różowej śwince, kiedy Henio wyszedł ze szpitala miał ze sobą Świnkę Peppę, którą podarował siostrze. Minął już miesiąc, a heniutkowy prezent nadal jest w kręgu zainteresowań Heli!

Jak pewnie niejedna matka, bałam się, jak córka zareaguje na brata. Czy nie będzie zazdrosna? Czy zrozumie, że nie będę mieć dla niej już 100% czasu i uwagi? Czy nie będzie jej przeszkadzała bliskość podczas karmienia piersią? Hela okazała się bardzo wyrozumiała pod tym względem. Ja zaś staram się powoli ogarnąć tą nową dla wszystkich sytuację i wprowadzić rytm dnia.

Jeżeli macie podobne doświadczenia dajcie znać w komentarzu. Jeżeli macie jakieś pytania lub sugestie dajcie znać poniżej lub na priv.

Ściskam.♥

3 thoughts on “Jak przygotować dziecko na rodzeństwo, czyli Hela i Henio!”

  1. My się troszkę szybciej zdecydowaliśmy na drugą ciążę. Córka ma rok a za 3msc będzie miała brata podobnie jak Pani tłumacze jej, że mama nosi w brzuszku dzidzie a na pyt gdzie jest dzidzia podchodzi i przytula się do brzuszka 🙂 wspaniałe uczucie! Mam troche obawy jak zareaguje na brata ale staram sie być dobrej myśli i nie możemy się doczekać rozwiązania ciąży choć samego pobytu w szpitalu sobie nie wyobrażam (brak coreczki)

    1. Rozumiem to doskonale! Ja też bardzo się bałam rozstania z córką, ale okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. Córka świetnie dała sobie radę.

      Życzę już teraz szczęśliwego rozwiązania :*

Dodaj komentarz