jak-pobudzic-laktacje-czyli-henia-dodatkowe-gramyMleko matki siedzi w głowie. Do tego wniosku doszłam dopiero z drugim dzieckiem. Oto moja historia o tym jak rozkręciłam swoją laktację i jak poczułam się kobieco i wyjątkowo podczas karmienia piersią. Zapraszam do lektury!

Po ciąży z Helą myślałam, że o karmieniu piersią wiem już wszystko. Byłam pewna, że już mnie nic nie zaskoczy. A jednak! Życie potrafi weryfikować każdą jego sferę. Karmienie piersią również. Parę miesięcy wcześniej pisałam o tym dlaczego ciąża trwa 9 miesięcy. Dla mnie ten wpis miał duże znaczenie zwłaszcza podczas drugiej ciąży. Potrzebowałam tego czasu, aby oswoić się z myślą, że będę mieć syna. Mam wrażenie, że odbiło się to na mojej laktacji. Ta ciąża była od początku inna. Nie miałam czasu na długie rozmowy z brzuchem, nie było też czytania bajek na dobranoc i wspólnego słuchania Mozarta. Były za to łzy szczęścia i ogromna radość kiedy pierwszy raz zobaczyłam Henia.

Nasze pierwsze karmienie odbyło się w czasie 2 godzinnego kangurowania. Wydawało mi się, że wszystko jest ok, że Henio ładnie złapał pierś i dobrze zacząć ssać. Jednak w drugiej dobie zaczął mnie niepokoić fakt, że dziecko praktycznie nie moczy pieluszki! Synek też słabo spał, był płaczliwy, rozdrażniony i chciał ciągle być przy piersi. Zgłaszałam to położnym. Jednak nikt nie zareagował we właściwy sposób. Na trzecią dobę teoretycznie powinniśmy wyjść do domu. Okazało się wtedy, że Henio spadł prawie 10% na wadze i nie wypiszą nas. Decyzja neonatologa była natychmiastowa – dokarmiany sztucznie Henia. Dla mnie to był jak grom z jasnego nieba. Hela nigdy nie poznała smaku mieszkanki. Jednak według lekarza to była jedyna możliwość. Położne kazały przywieźć laktator i zacząć odciągać mleko. To była dla mnie kolejna nowość, bo nigdy wcześniej go nie używałam. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy po pół godzinie odciągania laktatorem moje piersi wyprodukowały zaledwie tyle mleka, że ledwo przykryły dno butelki! Płakałam jak bóbr, myśląc, że nie wykarmię swojego dziecka. Płakałam jak bóbr jak podawałam Heniowi mm. Płakałam jak bóbr popijając herbatki laktacyjne. Stres tu jednak nie pomagał.

jak-pobudzic-laktacje-czyli-henia-dodatkowe-gramyJak pobudziłam laktację…

Karmienie mieszane okazało się skuteczne i już następnego dnia z zaleceniami dalszego kontynuowania takiego karmienia wyszliśmy z Heniutkiem do domu. Dla mnie to był przełomowy moment. Po powrocie do domu wyciągnęłam rogal do karmienia. Zmieniłam pozycję na futbolową zwaną też pozycją spod pachy i.. Henio zaczął jeść! W końcu słyszałam jak przełyka, a pieluszki w naturalny sposób zaczęły być mokre i trzeba je było na bieżąco zmieniać.

Zawsze wiedziałam, że mleko siedzi w głowie! Trzeba się przede wszystkim odblokować psychicznie, poczuć nieodpartą miłość do swojego dziecka i… po prostu zacząć karmić! Stres to najgorszy doradca. Po powrocie do domu laktatora użyłam tylko dwa razy, ale ilość mleka odciągniętego metodą 7-5-3 (7, 5,3 minuty z każdej piersi) była zaskoczeniem nie tylko dla mnie! Mieszkankę podałam tylko raz, bo wiedziałam, że nie jest Heniowi do niczego potrzebna. Kobieta musi czuć się pewnie i bezpiecznie. Pewnie, że są różne przyczyny, kiedy matkom wydaje się, że nie mogą karmić piersią. Przede wszystkim trzeba uwierzyć, że się da! Mleko matki to najlepsze co możemy dać od samego początku naszemu dziecku. W sytuacji stresowej walka z laktatorem na pewno nie pomaga. Ilości odciągniętego mleka, zwłaszcza na początku nie są oszałamiające. Jednak każdego dnia ta ilość zwiększa się. Mimo to należy pamiętać, że laktator nie odciągnie tyle mleka co dziecko i tak naprawdę nie jest miarodajny. Karmiąc Helę nie miałam pojęcia ile mililitrów zjada. Wówczas to regularne moczenie pieluszek i przybieranie na wadze dawało mi znak, że wszystko jest ok i mam wystarczającą ilość mleka. Teraz z Heniem jest tak samo.

jak-pobudzic-laktacje-czyli-henia-dodatkowe-gramyJak poczułam się kobieco i wyjątkowo…

Komfort dają także odpowiednie ubrania. Przy karmieniu Heli byłam tak naprawdę zaopatrzona tylko w staniki do karmienia i bluzki do spania z odpinanymi ramiączkami. Przy Heniu wybrałam już wygodne t-shirty, które nie ograniczają w żaden sposób ani mamy ani dziecka. T-shirty The Miracle Makers mają nie tylko fajny design, ale przede wszystkim są super dyskretne i wygodne. Karmienie w nich to sama przyjemność. Bez względu na to, czy karmię w domu, czy w przestrzeni publicznej. Ja zdecydowanie bardziej preferuję stonowane kolory, dlatego wybrałam biel i szarość, ale kto wie może na wiosnę trzeba będzie zaszaleć i wybrać ognistą czerwień lub modny w tym sezonie kobalt?

Jeżeli macie jakieś wątpliwości/pytania/doświadczenia w temacie laktacji dajcie znać tu lub na priv ♥

9 thoughts on “Jak pobudzić laktację, czyli Henia dodatkowe gramy!”

  1. Święta prawda , czasem tak jest Łże człowiek nie wiadomo czemu dozna jakiejś blokady i trzeba czasu zeby laktacja wróciła …

  2. Zgadzam się w 100% z tym co piszesz! Mleko siedzi tylko i wyłącznie w głowie matki! Sama nadal karmię swoją 11 miesięczną córeczkę i uwielbiam ubrania do karmienia!

    Tej firmy nie znam, ale już lecę na stronę zobaczyć co tam mają ciekswefo 😉

  3. U nas było podobnie . Michał w szpitalu stracił około 12% masy ciała. Po ciężkim porodzie wymiotował wodami i wogole nie chciał jeść . Prztstawiany do piersi co nie co popił ale ogólnie słabo zeby nas wypisano w trzeciej dobie wiec dopajalam go mm. Zestresowana w szpitalu ze nie potrafię wykarmić własnego dziecka plus załamana opinia pewnej położnej ze moje dziecko ma pewnie coś z głowa bo nie domaga się jedzenia i nie płacze przy pobieraniu krwi byłam załamana . Dopiero świetna pani doktor która się nami opiekowała po wykonaniu usg główki zeby mnie uspokoić na własne ryzyko wypisała mnie do domu. I w domu zdarzył się cud. Moje dziecko zaczelo domagać się jedzenia a przystawione do piersi załapało od razu i tak co 3h . Byłam najszczęśliwsza na świecie .
    Zgadzam się w 100% z tym wpisem ze mleko matki i laktacja siedzą w głowie.
    Pozdrawiam serdecznie ❤️

Leave a Reply