jak-oswoic-lek-separacyjny-u-dziecka-czyli-hela-u-mamy
Lęk separacyjny ma kilka faz i często nasila się kiedy mama wraca do pracy po urlopie macierzyńskim i rodzicielskim. Zapraszam do lektury moich doświadczeń z lękiem i Helą przy nodze.

Lęk separacyjny nazywany również lękiem rozwojowym to strach przed zniknięciem najbliższego opiekuna dziecka. Ze względu na to, że najczęściej tym opiekunem jest mama to często lęk ten jest kojarzony z rozłąką z nią. Pierwsza faza lęku separacyjnego występuje około 8 miesiąca życia. Jednak czasami może on pojawić się później, czyli kiedy mama wraca do pracy, a nasza pociecha musi zostać z nianią, lub zadomowić się w żłobku.

Heli lęk separacyjny zaczął się około 9 miesiąca życia. Polegało to na tym, że Hela zupełnie nie chciała zostać z nikim innym prócz mnie. Kiedy wychodziłam na chwilę do sklepu był wielki płacz. Jeszcze większy płacz był kiedy wracałam. Musiałam od razu ją tulić i przystawić do piersi. Kiedy chciałam skorzystać z toalety, drzwi musiały być zawsze otwarte. Hela raczkując chodziła za mną krok w krok. Nie chciała się sama zabawić kiedy traciła mnie z pola widzenia. Podobnie wyglądało to wieczorem. Nie było takiej możliwości, żeby ktoś inny położył Helę do łóżka. Chciałam zaangażować wtedy P. do usypiania. Jednak każda próba kończyła się fiaskiem.  W końcu odpuściłam, bo sama widziałam, że to nie miało większego sensu. Lęk u Heli objawiał się także w nocy. Zanim my położyliśmy się spać, Hela budziła się kilka razy. Wówczas musiałam wyjąć ją z łóżeczka i przytulić. Nie trwało to długo, ale powtarzało się kilkakrotnie w ciągu jednego wieczoru. Kiedy do pokoju wchodził tata kończyło się płaczem.

Światełko w tunelu…

jak-oswoic-lek-separacyjny-u-dziecka-czyli-hela-u-mamy

Ten czas trwał przez kilka miesięcy. Sytuacja uległa poprawie kiedy Hela zaczęła chodzić. Wtedy mogła szybciej do mnie dotrzeć i rzadziej traciła mnie z pola widzenia. Ale tak zupełnie dobrze zaczęło być dopiero niedawno. Teraz Hela chętnie wychodzi z tatą lub babcią na spacery. Nie ma problemu, że ja zostaję w domu, a oni wychodzą. Tak samo jest wieczorami. Udało się przekonać Helę, że może spokojnie zasnąć z kimś innym niż mama. Dopiero teraz mogę trochę odetchnąć, bo wiem, że spokojnie mogę ją zostawić z kimś innym.

Kiedy lęk separacyjny u Heli miał kulminacyjną fazę nie robiłam nic na siłę. Byłam przy córce kiedy mnie potrzebowała. Nie uciekałam. Nie wychodziłam z domu bez potrzeby. Tuliłam kiedy była taka potrzeba. Wiedziałam, że ona bała się kiedy mnie nie widziała. Bała się,  że zniknę na zawsze. Nie chciałam jej stresować. Chciałam, żeby czuła się bezpiecznie. Jednocześnie robiliśmy z P. próby wychodzenia bez mamy, usypiania, czy spędzania czasu z tatą. Jednak nic na siłę. Kiedy widziałam, że Hela nie chce po prostu to kończyliśmy. Poza tym były zabawy w „a kuku”, chowanie się za firankę, czy za drzwi. To sprawiało Heli frajdę i pomogło się jej oswoić ze strachem. Ale tak naprawdę moim zdaniem najważniejszy jest czas. Ten, który dziecku należy poświęcić i ten, który dziecku trzeba dać. Wiem, że kolejne fazy jeszcze przed nami, ale razem na pewno damy im radę.

Jeżeli chcecie podzielić się swoimi doświadczeniami o lęku separacyjnym zapraszam do komentowania.

7 thoughts on “Jak oswoić lęk separacyjny u dziecka, czyli Hela przy mamie!”

  1. U mnie niestety taki lęk chyba dalej trwa a dziewczynki maja 3 latka:/. Wszedzie tylko mama, tata raz na jakis czas moze byc na godz a pozniej placz

  2. Nie wiedziałam, że to się nazywa lękiem separacyjnym 😉 a tak serio, to moja mała przylepka dopiero jakoś od 2 miesięcy może zostać z kimś bez mojej obecności, a ma skończone 16 miesięcy. No i my sie caly czas „cyckamy”, wiec znikam ja, znika jej ulubiony sposob uspokajania. Pozdrawiamy 🙂

  3. Tak lubię tego bloga <3
    Mój synek bał się tylko kilka wieczorów, gdy szłam wstawiać kąpiel. Ale u nas tata od początku jest bardzo zaangażowany w opiekę, więc synek nie jest związany tylko ze mną – strach był mniejszy.

Leave a Reply