jak-odstawic-nocne-karmienie-piersia-czyli-heli-przespane-noce
Każda mama cieszy się kiedy na świat przychodzi jej maleństwo, ale jeszcze większa radość towarzyszy jej kiedy jej małe dziecko w końcu zaczyna przesypiać całe noce. Ja na tą cudowną chwilę czekałam ponad rok.

 Kiedy byłam w ciąży z Helą wiedziałam, że chcę karmić piersią. Bardzo się do tego przygotowywałam. Dużo czytałam i pytałam o rady doświadczone koleżanki. Tak naprawdę nigdy nie miałyśmy większych problemów z karmieniem. Hela od początku pięknie ssała i tylko od czasu do czasu przeszkadzał mi nawał, czy poranione brodawki. Jednak nie było to nigdy na tyle uciążliwe, żeby zakłócić ten piękny rytuał jakim jest karmienie dziecka piersią.

Przyszedł jednak taki czas, kiedy sama czułam, że chcę zacząć powoli odstawiać Helę od piersi. Postanowiłam, że najpierw zaczniemy rezygnować z nocnych karmień. Z pomocą przyszła babcia, czyli moja mama. Pojechałyśmy do niej na tydzień i tam zaczęłyśmy pracę nad odstawianiem.  Zaczęłyśmy od tego, że babcia spała z Helą przez całą noc. Ja byłam w pokoju obok, więc gdyby coś się działo mogłam szybko zareagować. Przez pierwszych kilka nocy Heli zdarzały się pobudki, ale wystarczyło ją tylko przytulić. Babcia sobie świetnie radziła. Podobnie było z wieczornym usypianiem. Ostatnie karmienie piersią było przed kąpielą. Potem już Helę zostawiałam z babcią. Dziewczyny dały radę. Po powrocie do domu ten obowiązek przejął tata i o dziwo świetnie mu to poszło. Hela bez problemu położyła się z tatą spać. Mimo, że wcześniej nawet nie było o tym mowy. Owszem przez ten okres – trwało to mniej więcej 3 tygodnie – Hela miała gorsze dni, spowodowane wyżynaniem się ząbków. Kiedy widziałam, że bardzo ją boli nie chciałam jej narażać na dodatkowy stres. Dawałam wówczas pierś i zostawałam z nią na noc.

Teraz Hela przesypia całe noce. Nawet kiedy czasem się przebudzi nie domaga się mleka. Cieszę się, że udało się to zrobić w taki sposób. Nie chciałam  stosować drastycznych metod o jakich czytałam w Internecie. Nie wyobrażam sobie, żeby bez przygotowania zostawić dziecko i wyjechać, lub żeby posmarować brodawki czymś gorzkim lub kwaśnym. Musztardę stosuję tylko do kiełbaski na gorąco!

W między czasie rozpoczęłam też proces odstawiania Heli od dziennych karmień, Stopniowo je ograniczając, chciałabym je całkowicie wyeliminować, ale pozwólcie, że o tym będzie już kolejny wpis.

Jeżeli macie jakieś pytania dotyczące bezbolesnego odstawienia dziecka od nocnych karmień piszcie śmiało! Tu w komentarzu, lub na hellohela@hellohela.pl

Ściskam Was mocno!

 

6 thoughts on “Jak odstawić nocne karmienie piersią, czyli Heli przespane noce!”

  1. Kazde dziecko inne i nie na kazde to podziala. Jestem mozna powiedziec bardzo doswiadczona mama bo lacznie karmie 11l a obecnie juz 2.5 l corke. Niestety nie kazde dziecko tak zareaguje jak we wpisie. U mnie 5 dzieci te same geny ten sam schemat u kazdego ale z odstawianiem juz nie udalo sie zastosowac tej samej metody.

Leave a Reply