ile-powinno-wazyc-moje-dziecko-czyli-chora-rywalizacja
Moje dziecko już ma siedem zębów, moje już umie chodzić,  moje zna wszystkie marki samochodów, a jeszcze nawet nie chodzi do przedszkola. Mamy często mają to do siebie, że lubią się chwalić swoimi dziećmi i pewnie nie ma w tym nic złego jeżeli na siłę nie próbują ponaglać zachowań i nabywanych umiejętności swoich dziećmi. Dziś bardziej gorzko, niż słodko, ale nie zawsze da się lukrować życie…

Ten temat chodził mi po głowie już dłuższy czas, ale nie wiedziałam jak się do niego zabrać. Nie ukrywam, że tworząc go na początku w głowie, bazowałam na parentingowych grupach i forach. Coraz więcej wpisów wśród mam to pytania –Ile ważą wasze dzieci, jaki mają rozmiar buta, czy umieją już chodzić, mówić? Kiedy czytam tego typu wpisy przychodzi mi na myśl jedno skojarzenie – rywalizacja. Czy to ma jakieś znaczenie, że moje dziecko z końca kwietnia waży tyle, a koleżanki z początku lipca tyle? Czy to rzeczywiście jest ważne, że moje dziecko ma 2 numery większą stopę niż jej rówieśnicy? Czy moje dziecko będzie mniej szczęśliwe, bo ma krótsze włosy niż jej koleżanka z podwórka?  Czy moje dziecko jest gorsze,  bo nie ma jeszcze zębów w wieku 4 miesięcy? Czy moje dziecko będzie mniej lubiane, bo nosi jeszcze pieluchę w wieku 2 lat?

Świat został tak stworzony, że każdy z nas jest inny i to jest w nim najpiękniejsze! Jakie byłoby to nudne, gdyby wszyscy mieli idealnie taki sam wzrost, kolor oczu i dokładnie w tym samym czasie uczyliby się tym samych umiejętności. Każde dziecko jest inne i przez to jest wyjątkowe. Nie ma znaczenia czy rozwija się książkowo. Nie ma znaczenia, czy jego rówieśnicy ważą więcej czy mniej. Porównywanie dzieci to chore ambicje mam, które przez to chcą poczuć się lepiej.

ile-powinno-wazyc-moje-dziecko-czyli-chora-rywalizacja
Dzieciństwo to piękny i niepowtarzalny czas…

…który rządzi się swoimi prawami. Dajmy dzieciom być po prostu dziećmi, a nie próbujmy na siłę dążyć do ideału. Nie frustrujmy się, że nasze dziecko jeszcze nie raczkuje, podczas gdy dziecko koleżanki już prawie chodzi. Na wszystko przychodzi pora i czas.  Nasza pociecha również nie będzie chodzić w pieluszce do 18 roku życia. Widocznie nie jest jeszcze gotowa na to, żeby się z nią pożegnać. Nie naciskajmy na to, żeby nasze dziecko więcej jadło, bo jego rówieśnik waży całe 3 kilogramy więcej. Nie panikujmy, że nasze dziecko jeszcze nie mówi, podczas gdy dzieci mam na facebookowych grupach już prawie czytają.

Nie chciałam nikogo urazić tym wpisem. Chciałam tylko uświadomić, że nie warto rywalizować wśród dzieci, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Kochajmy swoje dzieci takie jakie są, dajmy im swobodę w rozwoju i czas na zdobywanie nowych umiejętności po swojemu.

Jeżeli macie podobnie zdanie, lub zupełnie odwrotne na ten temat dajcie znać w komentarzu lub na priv.

 

Ściskam ♥

12 thoughts on “Ile powinno ważyć moje dziecko, czyli chora rywalizacja!”

  1. A wszystko zaczyna się już w ciazy – licytacja, kto mniej przytył i kto ma mniejszy brzuch. Wokół pełno jest ciężarnych kobiet, które chcą i próbują wyglądać, jakby nie były wcale w ciazy. Oczywiście potem ciążowe kilogramy trzeba zrzucić, najlepiej całość jeszcze w połogu.
    Do tego dobrze, żeby dziecko nie było zbyt duze, bo jeśli mało wazy i ma mało cm, to jest takie słodkie i wszyscy się zachwycają.
    Urodzilam córkę, która miała 51 cm i ważyła 3400 i mnóstwo osób mi mówiło „ooo jaks duża, sporo ważyła”. To wszystko jest chore…

  2. Ja sie zgadzam ale tak w 99%. Fakt każde dziecko jest inne ale rozwój dzieci mniej więcej się pokrywają. Źle jest gdy np. 9 miesięczne dziecko nie siedzi samo lub nie przewraca sie na boki świadczy to mi. O obniżonym napięciu mięśniowym i nie bagatelizowałabym takich objawów – wiem o czym mówie, bo mój syn miał obniżone napięcie

  3. Tez jestem tego zdania. Fajnie jest wymieniac sie informacjami, fajnie jest porownac tez czy aby na pewno nasze dziecko poprawnie sie rozwija ale wszystko ze zdrowym rozsadkiem i nie brac tego do siebie i nie dazyc na sile do jakichs chorych idealow.

  4. To samo mówię w życiu kazdego dziecka nadejdzie taki czas ze zacznie raczkowac badz nie zacznie chodzenic i mowic a to ile ktore wazy to już w ogole masakra jedno moze zjeść tone jedzenia a i tak bedzie szczuplejsze, lzejsze od tego ktory zje trzy posiłki dziennie wszystko zalezy od genów itd wiec jaki sens jest pytac ile twoje wazy bo moje tyle i tyle.Moje dziecko jest takie jakie jest czy z pielucha i smkczkiem w buzi nie ma zadnego znaczenia bo kochamy je najbardzie na swiecie!!

  5. Zakończenie myślenia porównawczego to trochę bardziej złożony proces niż „nie rób tego”. To się czesto dzieje w ramach zaspokajania potrzeby poczucia bezpieczeństwa – czuwam, czy wszystko jest ok z moi dzieckiem, ponieważ kkto inny miałby wiedzieć, że coś się dzieje, jesli nie ja, matka. Oczywiście często patrzenie porównawcze idzie za daleko i opiera się o wyścig szczurów wśród matek niemowlaków. Ale z drugiej strony mama „porównywarka” zauważy, ze dziecko spada z centyli w wadze, bo przybiera zbyt mało i skonsultuje sie z lekarzem, bo kto wie czy to nie poczatki choroby (np cukrzyca, pasożyty albo zaburzenia wchłaniania), zauważy, ze rozwój mowy nie jest prawidłowy i warto odwiedzić logopede, który albo uspokoi, że wszystko ok, albo dobierze odpowiednie ćwiczenia. Porównywanie jest szkodliwe, gdy dotyczy stawiania nieadekwatnych wymagań. A takim wypadku to kwestia nie samego kontrolowania rozwoju a ambicji i oczekiwań pt „moje dziecko powinno być…”. Ja uważam, że jeśli zaczynam czuć się złą matką, bo mojemu dziecku wyszedł pierwszy ząb a jego rówieśnik, dziecko koleżanki ma już wszystkie, to może zamiast to ucinac i myśleć sobie, ze znów cos robie nie takjest, lepiej zatrzymać się na chwilę i pomyśleć, jakiej potezeby nie zaspokoilam, że moje myśli idą w tę stronę. Dzięki temu nie bedę miala wyrzutów sumienia, pozwolę innym dzielić się radością z rozwoju swoich pociech, a samej dac sobie czas na przyjrzenie sie sobie i temu, co moje ciało i psychika chcą mi powiedzieć.

Dodaj komentarz