hejt-na-forach-internetowych-czyli-matka-matce-wilkiem

Ogólno pojęty hejt do tej pory kojarzył się raczej ze światem polityki. Niestety, ale coraz częściej dotyczy także matek, które zamiast dawać dobry przykład swoim dzieciom i wspierać się wzajemnie wolą się oczerniać i hejtować.

 Zanim zostałam mamą nie udzielałam się na forach. Po urodzeniu Heli grupy matek okazały się dla mnie dużym wsparciem. Jako niedoświadczona mama pierwszego dziecka miałam od samego początku mnóstwo pytań. Grupy dla mam na Facebooku okazały się dla mnie wybawieniem. To właśnie tam od razu mogłam się dowiedzieć co zrobić kiedy zrobi się zastój w piersiach, co pomaga na suchą skórę, jakie są sposoby sprawdzone sposoby na ząbkowanie, czy też sprzedać zawalającą kąty karuzelę.

Jednak grupy dla mam prócz wielkiej kopalni wiedzy i wspólnej wymiany doświadczeń to także niestety wspólne hejtowanie. Kiedy czytam posty niektórych mam, które zamiast wzajemnie się wspierać wolą krytykować, że inna matka dała dziecku smoczek, lub rozszerzyła dietę przed skończeniem 6 miesiąca życia to jestem po prostu zła. Każde dziecko jest inne, każde  jest inaczej wychowywane i tak naprawdę to mama finalnie decyduje o swoim dziecku. Możemy sobie wzajemnie radzić, możemy wymieniać  doświadczenia, ale na Boga okazujmy sobie szacunek! Wychowujmy swoje dzieci, a nie dzieci z całego świata!

Nie podsycajmy komentarzy typu czy to dziecko nie jest przypadkiem za ciepło ubrane, czy nie za wcześnie zaczęło korzystać z nocnika. Nie krytykujmy metod usypiania, czy podawania posiłków. Jedno dziecko woli papki i lulanie do snu, drugie BLW i zasypianie przy piersi, a trzecie ma swoją własną metodę spożywania posiłków i pójścia spać.

Mamy! Nie hejtujmy się wzajemnie, bo to do niczego nie prowadzi. Hejt na forach internetowych stał się i tak bardzo powszechny. Niech ominie naszą społeczność. Pokażmy dobry przykład swoim dzieciom! Bo kto inny tak dobrze zrozumie kobietę jak druga kobieta? Wspierajmy się wzajemnie, bo na zbędne komentarze szkoda czasu.

Zgadacie się z tym? Macie coś do dodania? Zachęcam do udostępnienia innym mamom. Niech ten świat – zarówno wirtualny jak i rzeczywisty stanie się lepszy 🙂

8 thoughts on “Hejt na forach internetowych, czyli matka matce wilkiem!”

  1. Generalnie zgadzam się z wpisem, kilka grup opuściłam, bo czytać mi się nie chciało tego jechania, bo ktoś zadal pytanie. Niemniej uważam, ze powinnyśmy dopisywać się do grup zgodnie z naszym światopoglądem. bo dziwi mnie na grupie o rozszerzaniu po 6 mies. wpis że któraś dała coś tam już po 4 alb wcześniej. no chwali się, czy żali? poza tym nagminne jest niestosowanie się do zasad w poszczególnych grupach, co często owocuje hejtem. jesli w grupie ( w regulaminie, czy zasadach działania takowej ) stoi jasno, że unikamy cukru czy soli, a ktoś się kłóci, ze to wcale nie szkodzi to w moim odczuciu sam się prosi o hejt. ja rzadko odpisuję w postach, w których pomóc, czy doradzić nie mogę i raczej omijam takie, które mnie nie interesują, ale czasem w oczy rzuci się jakiś taki „kwiatek” i nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać, ale każdy robi jak uważa.

    1. Masz racje. Regulamin jest po to żeby go przestrzegać, ale formy wypowiedzi niektórych mam wołają o przysłowiową pomstę do nieba. Wystarczyłoby napisać coś trochę miłej i od razu lepiej by to wyglądało.

  2. Zgadzam sie w pełni.Czasem też mam inne zdanie na pewne sprawy ale to mnie nie upowaznia do narzucania innym mojej wizji świata.Ostatnio pewna mama na forum dla mam pochwalila sie córką która oddała ciastko płaczacemu dziecku.i co uslyszała od niektórych mam(wspomne ze byly także, na szczęście w większości,mamy które zareagowaly właściwie)zamiast pochwał rady o tym że nie powinno sie dawać jedzenia obcym dzieciom bez zgody rodzica itp.Okazalo sie że porozumienie z mama placzacego dziecka było.Mamy idealne znające sie na wszywstkim nie wiedziały o tym,gdyż to nie było sednem wpisu.przykre takie komentarze

  3. Zgadzam się w 100%!
    Przez takie niektóre wpisy mam wypisałam się z jednej grupy na Facebooku, bo czytać się nie dało co niektóre Panie tam wypisywały za mądrości! Znały się dosłownie na wszystkim.

Leave a Reply