dziecko-silikonowy-gryzak-mishutka-slonik

Kiedy dziecku zaczynają wyrzynać się ząbki, rodzice dwoją się i troją aby ulżyć maluchowi. Ale do kiedy tak naprawdę jest potrzebna ta pomoc?

 Proces wyrzynania się ząbków u małych dzieci jest kwestią bardzo indywidulaną. Kiedy dziecko zaczyna się mocno ślinić i zaczyna gryźć wszystko dookoła to znak, że zaczyna się ząbkowanie. Pamiętam, że u Heli ten stan bardzo się przedłużał zanim pierwszy ząbek ujrzał światło dzienne. Wówczas Hela miała skończone 6 miesięcy.

Duże gryzaki u nas się zupełnie nie sprawdziły. Ulgę tak naprawdę przynosiły długie, silikonowe szczoteczki i żele do smarowania dziąseł. Ten stan trwa do dziś. Nie ma znaczenia, czy idzie nowy ząb (jest już ich 6!), czy akurat jest przerwa. Hela uwielbia gryźć wszystko co napotka na swojej drodze.

do-kiedy-dziecko-uzywa-gryzak-czyli-hela-i-mishutka

Dlatego zaczęłam szukać czegoś bezpiecznego, ładnego i funkcjonalnego. Tak trafiłam na Mishutkę, która własnoręcznie wykonuje silikonowe gryzaki dla dzieci. Urzekł mnie ich design, precyzja wykonania i przede wszystkim bezpieczne, certyfikowane materiały, których Julia (właścicielka Mishutki) używa do ich produkcji. Koraliki wykonane są z silikonu spożywczego, a sznurek z satynowego nylonu, który może utrzymać ciężar do 200 kilogramów! Nie ma więc możliwości, aby dziecko rozerwało taką zabawkę.  Każdy gryzak ma zamocowany plastikowy zatrzask, dzięki któremu można go do ubranka dziecka. Można go zabrać ze sobą do wózka czy samochodu i nie ma obawy, że się pod drodze zgubi. Wiem z własnego doświadczenia, że kilka zabawek właśnie w ten sposób straciliśmy. Dodatkowo silikonowy gryzak może posłużyć jako zawieszka do smoczka.

do-kiedy-dziecko-uzywa-gryzak-czyli-hela-i-mishutka

 

Hela wybrała sobie wzór z różowym słonikiem, ale Mishutka ma swojej ofercie jeszcze pingwinki, koniki morskie, ośmiornice i żyrafki dostępne w różnych wariantach kolorystycznych. Oraz… coś dla mam! Silikonowe naszyjniki z super bezpiecznym zapięciem. Nie dość, że dziecko może bez żadnych oporów gryźć maminą biżuterię to nawet jeśli mocno pociągnie za sznurek, plastikowy zatrzask jedynie się rozepnie, a nie rozerwie tak jakby to miało miejsce w przypadku zwykłego wisiorka.

Myślałam, że etap kupowania gryzaków już za nami, ale jak się okazało nie tylko na początku Hela ich potrzebowała. Do kiedy dziecko używa gryzaki? To zapewne tak samo indywidualna kwestia jak i z początkiem ząbkowania. Ale estetyczny i funkcjonalny gryzak na pewno starczy na długo.

Dodaj komentarz