do-kiedy-prac-oddzielnie-dzieciecie-ubranka-czyli-heli-pranie

Nowe ubranka pierzemy w specjalnych proszkach i płynach, które są delikatne i nie uczulają wrażliwej skóry dziecka. Jednak tak naprawdę do kiedy prać oddzielnie dziecięce ubranka? Czy w ogóle trzeba je prać oddzielnie?

 Pamiętam jak szykowałam wyprawkę dla Heli. Wszystkie ubranka były wyprane, wyprasowane i przekładane przeze mnie chyba milion razy. Te malutkie skarpetki, bodziaki, pajacyki i sweterki mogłam oglądać bez końca. Pamiętacie to uczcie w czasie ciąży? Syndrom wicia gniazda nasila się wraz z jej zaawansowaniem! Kiedy Hela przyszła na świat miałam obawy jak zareaguje jej skóra, ale okazało się, że nie było problemu. Zdecydowałam się na jeden płyn do prania, w którym piorę jej ubranka do dziś.

Lekarze zalecają aby prać oddzielenie dziecięce ubranka minimum przez pierwsze pół roku. Tak naprawdę potem wszystko zależy od dziecka. Jeżeli nie ma wrażliwej skóry można przeprowadzić test i wyprać jedną, lub dwie rzeczy w zwykłym proszku. Wówczas sprawdzimy, czy nie ma żadnej reakcji alergicznej. Jeśli nic się nie dzieje ze skórą można rozpocząć pranie całej rodziny w jednym bębnie. Warto jednak pamiętać o dodatkowym płukaniu i temperaturze 60 stopni, która zabija drobnoustroje. Tylko tu często pojawia się problem, gdyż producenci ubranek dziecięcych (zwłaszcza tych kolorowych) zalecają, aby temperatura prania nie przekraczała 30 – 40 stopni Celsjusza. W ten sposób chcą się bronić przez ewentualnym zniszczeniem lub blaknięciem kolorów. Tu z pomocą może przyjść żelazko, które dzięki wysokiej temperaturze również może pomóc pozbyć się drobnoustrojów.

do-kiedy-prac-oddzielnie-dzieciecie-ubranka-czyli-heli-pranie

 

Hela już jakiś czas temu przeszła test na zwykły proszek i płyn do płukania. Nieopacznie wsadziłam jej body razem z naszymi ubraniami do pralki. Nie zauważyłam żadnej reakcji alergicznej. Takie testy zdarzają się coraz częściej – zwłaszcza tacie. Teoretycznie mogłabym już od tamtego momentu przestać inwestować w płyn do prania dla dzieci. Jednak nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, czy też nie, ale ubranka prane oddzielnie w proszku lub płynie dziecięcym pachną zupełnie inaczej. Dla mnie to zapach takiego małego dzidziusia, do którego mam ogromny sentyment i słabość. Poza tym po takim praniu ubranka są zdecydowanie bardziej miękkie. Warto wspomnieć, że proszki i płyny do prania dla dzieci zawierają mniej detergentów niż te „dorosłe”.

Nie wiem jak długo będę prać oddzielnie Heli ubrania, ale póki co nie zamierzam tego zmieniać. A Wy pierzecie oddzielnie ubrania swoich dzieci? Używacie specjalnych proszków? A może zdecydowaliście się na styl eko? Zapraszam serdecznie do komentowania.

6 thoughts on “Do kiedy prać oddzielnie dziecięce ubranka, czyli Heli pranie!”

  1. Ja piorę ubrania córki osobno w płynie dla dzieciaczków ,ale nasze również w tym płynie… jakoś tak się przyzwyczaiłam 🙂 córka ma 9 miesięcy

  2. Poki co piorę osobno ale mała ma dopiero 4 msc. Jak nie ma pełnej pralki choć nie zdarza się to za często to dorzucam swoją bieliznę, koszule nocne lub bluzki do karmienia.
    Mam wrażenie ze te dziecięcie proszki tak sobie dopierają jak coś się bardziej pobudzi zapieram najpierw szarym mydłem splukuje a dopiero później do pralki.
    W książce pierwszy rok z życia dzicka piszą że nie trzeba prać dzieciecych ubranek w specjalnych proszkach – jak dla mnie to te „normalne” proszki i płyny pachną po prostu za mocno.

  3. My pierzemy wszystkie ciuchy i swoje i dziecka w jednym bębnie… w tym dziecięcym płynie. Naszym ubraniom to jakoś nie szkodzi i jest ok. Mały właśnie kończy rok i pewnie najwyższy czas spróbować przerzucić się na normalny proszek.

  4. Ja od zawsze piorę w płynie delikatnym dla dzieci sprowadzanym z Niemiec nie tylko dziecięce ubranka ale i dorosłe tylko na praniu intensywnym. Pierwszej córce osobno ubrania pralam przez miesiąc a młodszej od poczatku piorę razem z dorosłymi 🙂

Dodaj komentarz