czym-zajac-dziecko-dluzej-niz-5-minut-czyli-hela-i-kartonowa-wieza
Jeżeli Wasze dziecko zupełnie nie interesuje się zabawkami, a Wy nie możecie spuścić go z oka na chwilę to mam dla Was świetne rozwiązanie!

 Hela należy do tego typu dzieci, które interesują się wszystkim tylko nie zabawkami. Większość kloców, pluszaków i dużych gryzaków poszła w odstawkę zanim jeszcze na dobre zdążyłam je rozpakować. Próbowałam zachęcić ją do zabawy, ale do tej pory kończyło się to fiaskiem. Wyjątek stanowią książki. Zwłaszcza te, gdzie są pojedyncze, duże obrazki, o których opowiadam Heli.  Może je rzeczywiście przeglądać bardzo długo, a szczególnie swoje ulubione strony ze zwierzętami.

Jednak mama jak to mama czasem musi coś zrobić w domu. Po namowie moich dwóch przyjaciółek skusiłam się na podobno – hit, którym bawią się wszystkie dzieci. Tym hitem okazała się zwykłe kartonowe pudełka, które można wkładać jedno w drugie i budować z nich wieżę, tudzież piramidę. Jak się okazało nie takie znowu zwykłe te kartoniki. Helę bardzo zainteresowało możliwość wkładania i wyjmowania poszczególnych, kolorowych kartoników. Możecie mi wierzyć (P. był świadkiem!), że Hela siedziała z nimi jak zahipnotyzowana. Przekładała, wkładała, układała. Dobrą zabawą okazało się także budowanie wieży i oczywiście jej burzenie. Ale sposobów na zabawę tymi z pozoru bardzo prostymi pudelkami jest naprawdę wiele. Poza tym to też świetny pretekst do nauki – w naszym przypadku – liczb, kolorów i owoców. Jednak wybór dostępnych rodzajów kartonowych wież jest dosyć spory.

czym-zajac-dziecko-dluzej-niz-5-minut-czyli-hela-i-kartonowa-wieza

Powiem szczerze, że słysząc wcześniejsze opinie koleżanek zrobiłam cenowy rekonesans w Internecie i trochę się przeraziłam. Ceny wahają się od 60 do nawet 90 zł za dziesięć kartonowych pudełeczek. Jednak nie martwicie się, bo spokojnie można znaleźć ich dużo tańsze odpowiedniki. Mi się udało kupić kartoniki za jedyne 25 zł!

Po wypróbowaniu przez Helę tego nowego gadżetu mogę go z ręką na sercu polecić dalej. Zwłaszcza, że nie jest to kolejna durnie grająca zabawka, tylko coś co uczy kreatywnego myślenia.

To lubię!

10 thoughts on “Czym zająć dziecko dłużej niż 5 minut, czyli Hela i kartonowa wieża!”

  1. Ja miałam tak z moim synem. Nie chciał się bawić zabawkami, które mu kupiłam. Za to, jak zobaczył gdzieś łyżkę, to aż piszczał, żeby mu ją dać. Najlepiej bawił się kilkoma, stukał jedną o druga. Trochę mnie to zaczęło irytować, więc szukałam jakiegoś cichego zamiennika. Coś co go zainteresuje, ale nie będzie wydało z siebie dźwięków. Znalazłam w sklepie internetowym Tublu takie stożkowate klocki. Adasiowi się spodobały i zapomniał o łyżkach. Czasem zwykłe klocki są ciekawsze dla dziecka niż grające zabawki.

Dodaj komentarz