czego-nie-mowic-kobiecie-w-ciazy-czyli-najbardziej-denerwujace-pytania
Ciąża jak powszechnie wiadomo to nie choroba. Jednak to wyjątkowy stan, w którym kobiece hormony szaleją tak bardzo, że zanim ktoś zechce o coś zapytać, powinien się nad tym dwa razy zastanowić.

 Kobieta będąc w ciąży ma nie tylko zachcianki, ale także zmienne nastroje. Łatwo ją rozśmieszyć, ale równie szybko można doprowadzić ją do łez. Czy ja tak miałam? Pewnie i to zarówno w pierwszej jak i w obecnej ciąży. Jakiś czas temu pisałam o tym czym różni się pierwsza ciąża od drugiej. Jednak jedno się nie zmieniło. Moje nastroje. Zanim zaszłam w ciążę z Helą byłam wrażliwa i czasami płaczliwa. Potrafiła mnie rozczulić świąteczna reklama, lub wzruszający film. Ale tak naprawdę dopiero będąc w ciąży doświadczyłam (a może P. przede wszystkim tego doświadczył) jak skrajnie potrafię reagować. Mam czasami ochotę popłakać, tak po prostu bez przyczyny. Innym razem dostaję takiej głupawki nie wiadomo z jakiego powodu, że łzy ciekną mi ciurkiem.

czego-nie-mowic-kobiecie-w-ciazy-czyli-najbardziej-denerwujace-pytania
Co najbardziej denerwuje kobietę w ciąży?

Podobno nie ma głupich pytań. Są tylko głupie odpowiedzi. Tym razem nie do końca się zgodzę z tym stwierdzeniem. Jakie pytanie najbardziej denerwuje kobietę w ciąży? Moim zdaniem to, które słyszy na finiszu swojego błogosławionego stanu – Czy już rodzisz? Jeszcze chodzisz? Kiedy zaczniesz rodzić? A Ty jeszcze w dwupaku? Zadawane pod wieloma postaciami, słyszane na około dwa tygodnie przed planowanym terminem porodu może zmęczyć bardziej niż bite 9 miesięcy ciąży.

Podczas ciąży z Helą słyszałam to pytanie kilka razy dziennie. Wiedziałam, że gdy zadzwoni telefon, lub przyjdzie wiadomość tekstowa padnie moje ulubione pytanie, na które naprawdę nie miałam ochoty opowiadać. Tym razem czuję, że będzie podobnie…

Co jeszcze wkurza ciężarną? Generalnie lepiej nie pytać o nabyte kilogramy, dietę, czy samopoczucie. Wiadomo jak to w ciąży. Raz się kobieta czuje lepiej, a raz gorzej. Nie lubię robić z ciąży wielkiego halo. Tym bardziej teraz kiedy to już moja druga ciąża. Nie zawsze jestem w stanie perfekcyjnie opowiedzieć który to tydzień, ile maleństwo waży i czy na pewno stosuję odpowiednio zbilansowaną dietę.

Skoro ciąża to nie choroba to może warto poruszać z ciężarną również inne tematy, takie nie związane z dzieckiem i ciążą? Zwłaszcza jeśli to druga lub kolejna z nich. Zgadzacie się ze mną? A może macie zupełnie odwrotne zdanie? Co Was najbardziej denerwuje/denerwowało podczas ciąży? Czekam na Wasze komentarze.

5 thoughts on “Czego nie mówić kobiecie w ciąży, czyli najbardziej denerwujące pytania!”

  1. W pierwszej ciąży nie miałam wahań nastroju, wręcz przeciwnie: miałam jeden nastrój całą ciążę: jestem w końcu w ciąży, będę mieć upragnione dziecko – i to jeszcze bardziej upragnioną dziewczynkę – i nic innego mnie nie obchodzi! Na głupie (bo zadawanie drażliwych pytań kobiecie w ciąży jest głupie) typu: co to? Ty jesteś w ciąży? (kiedy byłam w ósmym miesiącu i całe biuro wiedziało) odpowiadałam z uśmiechem: nie, dopiero co zeżarłam całego arbuza na lunch. Na pytanie: brzuch ci nie przeszkadza w prowadzeniu auta? odpowiadałam patrząc wymownie: a Tobie Twój nie przeszkadza? W drugiej ciąży tylko na początku usłyszałam parę głupawych komentarzy typu: jak będziesz w szóstej ciąży to… (drugi poród w wieku 37 lat) i reagowałam: no chyba że umrę we wcześniejszej ciąży. No i skończyły się i pytania, i komentarze. Jestem teraz szczęśliwą mamą (choć samotną; mąż zdecydował, że dzieci za bardzo przeszkadzają w graniu online a ja nie pozwalam na nie wrzeszczeć i się zwinął) dwóch cudnych dziewczynek i choć czasem jest pod górkę to codzienne uśmiechy wynagradzają wszelkie trudy. Pozdrawiam.

    1. Pani Magdo jest pani naprawdę dzielną kobietą i na pewno wspaniałą matką. Dzieci to największy skarb to prawda, a mąż… widocznie nie był Was wart!

      Pozdrawiam ciepło i życzę wszystkiego co najlepsze :*

  2. Nie mialam chyba jakis szczegolnych wahan nastroju. Moze nie dnwrewowaly mnie pytania zwiazane typowo z ciaza czy kilogramami, ale mialam kilka tekstow ktore w ktoryms momencie zaczely mnie irytowac np. Jeszcze chodzisz do pracy? Prowadzisz samochód w ciąży???? Będziesz latać samolotem? Pijesz kawę??? Jak to nie macie jeszcze imienia???

Dodaj komentarz